komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
niedziela, 10 marca 2013
Na własne ryzyko

To bardzo przyjemny film. Ciepły, pogodny o zakręconych ludziach, obyczajowy z elementami SF. Bardzo mnie urzekł, więc jeśli nie macie pomysłu na niedzielne popołudnie to warto obejrzeć.



poniedziałek, 05 grudnia 2011
Rozstanie

Rozstanie

Klik w plakat...

Tu się nie ma co zastanawiać! Jeśli jeszcze nie widzieliście, to musicie zobaczyć. To jest najlepszy film jaki widziałem od "Proroka" (chodź to obrazy z zupełnie innej parafii).

Po prostu perfekcyjny film. Przerażający, smutny i dołujący. Ale perfekcyjny.

"Rozstanie".

poniedziałek, 09 maja 2011
The Lost Thing - Shaun Tan & Co.

Widziałem tę krótkometrażową oscarową animację kilka dni temu - zaiste cudowne! I od razu idzie poznać, że to dzieło Shauna Tana! Jeśli gdzieś w pobliżu będzie pokaz Future Shorts to koniecznie się wybierzcie! Oprócz "The Lost Thing" jest tam też kilka innych świetnych filmów.

Trailerek na zachętę:



piątek, 15 kwietnia 2011
Fighter

Bardzo dobry film!

Fighter

Więcej piszę tu.

niedziela, 20 lutego 2011
Prorok!!

"Prorok" to rewelacyjny film, który mnie absolutnie zniszczył. Wszyscy musicie zobaczyć!!!

 

Prorok

więcej piszę tu.

niedziela, 09 stycznia 2011
Drugi blog

No właśnie. Jako, że dołączyłem do świetnej ekipy organizującej w Gliwicach różne fajne akcje jak np. pokazy filmowe w ramach DKFu, założylismy bloga gdzie będzie co nieco o filmach. Także zapraszam:

Blog DKFGliwice

A najnowszy wpis dotyczy filmu "Mr. Nobody". Fragment tekstu:

"Mr. Nobody" Jaco Van Dormaela nie jest filmem doskonałym.

Opiera się jednak na bardzo interesującym założeniu. Przypadek rządzi światem, motylek rusza skrzydełkami i wywołuje tornado po drugiej stronie globu. Brazylijczyk gotuje jajko a powstająca podczas tego procesu para wodna dołączy do chmury i powędruje 'gdzieś tam', z niej spadnie deszcz, który będzie miał mniej lub bardziej poważny wpływ na życie przypadkowych ludzi. I właśnie Nemo, główny bohater filmu jest wpleciony w takie sprzęgi pozornie przypadkowych wydarzeń. Jego życie pokazywane jest mozaikowo, w wielu fragmentach, obrazujących, jakby było, gdyby wtedy a wtedy coś potoczyło się tak albo inaczej, gdyby podjęto takie lub inne decyzje. Wiele ciagów przyczynowo-skutkowych bioracych początek w jednym miejscu. Brzmi intrygująco?

CZYTAJ WIĘCEJ>>>

A na komiksachinietylko wkrótce (dziś, jutro) o pewnym niezależnym komiksie z Londynu. Stay tuned!

 

 

Tagi: DKF
16:05, edgar82 , film
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 stycznia 2011
Eee... Kobieta-węgorz?

Marvel to powinien podkupić. Serio! Wyobrażacie sobie spotkanie takiej pani np. z Wolverinem? Rosomaki polują na ryby nie?

Taki dość upiorny ten film, bardziej obrazek z prościutką fabułą, ale nieźle zrobiony. Ot drobna ciekawostka.

 

Prosto z Nowej Zelandii.

Strona Węgorzycy.

 

sobota, 25 grudnia 2010
Scott Pilgrim vs. Scott Pilgrim

Niedawno obejrzałem filmową wersję przygód Scotta Pilgrima i... ech. Do pewnego momentu jest to świetna zabawa, dopóki autorzy filmu w miarę wiernie trzymają się komiksowego pierwowzoru. Jak tylko jednak sami zaczynają kombinować z fabułą ta robi się coraz bardziej głupkowata.

 

Scott Pilgrim komiks

Ale może po kolei. Opowieść o pierdołowatym Kanadyjczyku Scottcie autorstwa znanego u nas z "Zagubionej duszy" Bryana Lee O'Malley'a, to romantyczna komedia z elementami szeroko rozumianych "sztuk walki". Scott to kretyn, serio, jego głupota mogłaby przenosić góry, ale w swym rozmemłaniu i niezaradności jest postacią niezwykle sympatyczną. Podczas akcji komiksu, która wypełnia 6 tomików bohater ten zmienia się, bierze do kupy, może nie jest to klasyczny przykład na schemat fabularny "from zero to hero" ale różne aspekty znajomości z Ramoną Flowers mają niebagatelny wpływ na to jaki jest Scott. Przede wszystkim jednak, komiks ten w swej "snujowatości" dokładnie nakreśla główne postacie (i te poboczne też) i pozwala czytelnikowi na poznanie masy infromacji, które dookreślają nie tylko poszczególne osoby ale i cały świat w którym funkcjonują. O'Malley bardzo lekko opowiada masę historyjek, których niestety zabrakło w filmie. Czytając kolejne odsłony nietrudno odnieść wrażenie, że to nie pojedynki z kolejnymi "złymi byłymi" Ramony są esencją fabuły, ale przedstawienie zwykłego, codziennego życia grupy młodych mieszkańców Toronto, zawiłości związków, usamodzielnianie się, granie w kapeli itp. itd.

Natomiast scenarzyści filmu (nie wiem jaki wpływ na całościowy scenariusz miał autor komiksu) wykręcili fabułę "Scotta Pilgrima" jak mokry ręcznik. Za dużo wyciekło, zostało niewiele. Niektóre wątki całkowicie wywalono, inne zostały w postaci szczątkowej. Filmowcy skupili się na kolejnych pojedynkach, przez co obraz stał się nudny i pusty. Jeden z bohaterów filmu (ten, który wszystkich zna) w końcowych scenach niejako w tle wygłasza opinię, że komiks jest dużo lepszy niż ekranizacja. Niewiadomo o jaki tytuł mu chodzi, ale jeśli o "Scotta Pilgrima" to trudno się nie zgodzić. Fabuła ekranizacji bowiem trzyma się kupy, gdzieś do drugiego pojedynku. Potem, niestety, rozsypuje się. Początek filmu jest dobry głównie dlatego, że bardzo dokładnie przeniesiono na duży ekran kolejne sekwencje z komiksu. Troszkę wzbogacono tu i tam (jeszcze są to twórcze i udane innowacje - bollywood z Patelem, czy dublerzy Lucasa Lee) ale potem chyba nagle okazało się, że "trzeba skracać bo się nie zmieścimy z wszystkim!". I wyszła chała. Film kompletnie traci charakter zmieniając się w nudną przeplatankę - kilka scen dialogowych - pojedynek - kilka scena dialogowych - pojedynek... Zniknął wątek ojca Knives, starcia Ramony i Knives, zniknęły retrospekcje o związku Scotta i Kim, koszmar pt. "Envy" skrócono, tak jak i całe przedstawienie faktycznego obrazu długofalowej relacji dwojga głównych bohaterów. W filmie Scott momentami aż taką pierdołą nie jest, to on rzuca do swych oponentów tekstami, którymi to oni rzucali do niego w papierowej wersji ale z drugiej strony dziwnie się zachowuje choćby podczas schadzki z Ramoną u siebie, która w komiksie skończyła się wspólnie spędzoną noca zaś w filmie, Scott zaczyna panikować i wychodzą na miasto... Bez sensu.

 

Scott Pilgrim film

Gwoździem do trumny są natomiast końcowe sekwencje filmu, gdy Knives daje dobre rady Scottowi. Co to za łzawa puenta w ogóle?

Zaletą filmu jest na pewno pierwsza część kiedy widz dostaje udaną adaptację komiksu, no i wizualna strona bo sceny pojedynków skręcone są naprawdę dobrze, a wszyscy miłośnicy naparzanek tpp będą usatysfakcjonowani. Muzyka jest ok, tak jak i w miarę porządna gra aktorska (najlepiej wypada Kieran Culkin w roli Wallace'a Wellsa). Ale generalnie film jest kiepski. Przy komiksie świetnie się bawiłem a oglądając film nie bardzo. Także jeśli Kultura Gniewu wyda "Scotta Pilgrima" to warto się z tym tytułem zapoznać. Filmową wersję raczej należy sobie odpuścić. Może gdyby adaptacja nie była jednym filmem ale np. sześcioodcinkowym serialem byłoby dużo lepiej, ale jako samodzielny pełenmetraż "Scott Pilgrim vs. The world" w ogóle się nie broni.

 

niedziela, 19 grudnia 2010
Miracle Fish

Byłem ostatnio na pokazie filmów krótkometrażowych i najbardziej podobał mi się obraz "Miracle Fish" Luke'a Doolana. Bardzo dobrze skonstruowany szorciak, w którym jest odpowiednio dawkowane napięcie przy zastosowaniu znanych chwytów z filmów grozy (wydłużające się korytarze, pojawiające się znienacka, ale wciąż ukryte przed bohaterem ślady tajemniczych wydarzeń) aż do rewelacyjnej puenty. Wszystko zwarte i konsekwentne. Film jest ponadto bardzo ładnie nakręcony i obudowany pasującą i podbudowującą klimat muzyką. No rewelacja!

Obejrzyjcie koniecznie!

"Miracle Fish" było nominowane do Oscara w kategorii najlepszy film krótkometrażowy.

czwartek, 16 grudnia 2010
Warto pójść!

Jeśli jesteś z Gliwic i okolic to musisz się dziś konieznie wybrać do kina!

"Zapraszamy Was na ostatni pokaz DKF w tym roku. Future Shorts przypomni wam swoje najmocniejsze punkty programowe roku 2010.

Miłośnikom wideoklipów przypomnimy ilustracje do piosenek Massive Attack, Mii Doi Todd, Oh No Ono i OK GO. „Paradise Circus” (reż. Toby Dye) przybliży wam historię życia 74-letniej dziś byłej gwiazdy filmów porno, „Open Your Heart” (reż. Michel Gondry) zabierze was do tańca w kolorowym tłumie na ulicach Los... Angeles, „Swim” (reż. Adam Hashemi) pokaże, jak upiorne mogą być pierwsze seksualne doświadczenia, a „This Too Shall Pass” (reż. James Frost, OK Go and Syyn Labs) sprawi frajdę podążania śladem niezwykłej reakcji łańcuchowej... Ponadto zobaczycie: „Voyage D'Affaires” (reż. Sean Ellis) - zaskakującą historię pewnego wyjazdu służbowego, „The Girl with the Yellow Stockings” (reż. Grzegorz Muskala), gdzie idylla dnia spędzanego przez młodą parę w łóżku zostaje niespodziewanie zakłócona przez... oświadczyny, oraz „The Lost Tribes of New York City” (reż. Carolyn i Andy London) – zbiór wywiadów przeprowadzonych na ulicach słynnego miasta z bardzo nietypowymi rozmówcami. Pokażemy również nominowane do Oscara „Miracle Fish” (reż. Luke Doolan), „Stig” (reż. Henrik Gyllenskiold, Tomas Nordstrom) – opowieść o normalnym Szwedzie, którego większość ludzi uznałaby za szaleńca i „I'll Wait for the Next One” (reż. Philippe Orreindy) – film o poezji w zatłoczonym wagonie metra...

Wstęp 6zł
Program pokazu i opisy filmów

Kino Amok

Dolnych Wałów 3

Gliwice

start: 20.00"

Pokaz organizuje przede wszystkim Stowarzyszenie 12:10.

Trzeba być! Pokazy shortów zawsze dają dużo radości!

 
1 , 2
Zakładki:
Blogi
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi