komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
sobota, 26 marca 2011
Zwiadowcy

Jakiś czas temu dla odprężenia wziąłem sobie książkę Johna Flanagana "Zwiadowcy Księga 1. Ruiny Gorlanu". To pierwszy tom serii dla młodzieży, a jak czytelnicy tego bloga wiedzą, jestem miłośnikiem książek dla dzieci i młodzieży. I przyznaję się bez bicia, bardzo mnie ta seria wciągnęła, także w krótkim czasie przeczytałem cztery kolejne części i zabieram się za piątą.

 

Zwiadowcy Księga 1. Ruiny Gorlanu - John Flanagan

W czym rzecz? Otóż w królestwie Araluenu, w którym panuje klasyczny feudalizm, jest sobie quasimilitarna formacja - tytułowi zwiadowcy - która jest owiana tajemnicą, a jej niezbyt liczni przedstawiciele są uznawani przez zabobonny lud za niebezpiecznych osobników prawdopodobnie parających się czarna magią. Nic bardziej mylnego. Członkowie korpusu to doborowi tropiciele, znawcy topografii kraju, szkoleni w strategii a przede wszystkim mistrzowie łucznictwa i zbierania informacji, na co pozwala im ciągle doskonalona sztuka ukrywania się i pozostawania niezauważonym. No ale może od początku. Głównym bohaterem sagi jest nastoletni Will, mieszkający w sierocińcu na zamku Redmont. Chłopak marzy by przyjęto go do terminu w szkole rycerskiej ale zdaje sobie sprawę, że z powodu mikrej postury może się to nie udać. Co innego jego kolega Horace, chłop na skwał, zresztą lubiący wykorzystywać fizyczną przewagę by dopiec Willowi, który musiał nauczyć się dobrze ukrywać by uniknąć psot kolegi. Jak nietrudno się domyślić, wkrótce główny bohater zostaje czeladnikiem w korpusie zwiadowców, zaś Horace trafia do szkoły rycerskiej. Obaj chłopcy przeżywają różne trudności ucząc się nowego "fachu", a ich znajomość z pełnego mniej lub bardziej wyszukanych figli szorstkiego koleżeństwa zmienia się w prawdziwą przyjaźń. Jednocześnie ważnym bohaterem jest Halt, doświadczony zwiadowca i bardzo wymagający nauczyciel, który przekazuje Willowi wszystkie swoje umiejętności. Jako, że cykl jakoś specjalnie odkrywczy nie jest, pojawiają się w nim stałe dla tego typu opowieści elementy. Nad Araluenem zawisa wielka groźba podboju, czarne charaktery spiskują i kombinują, wysyłają armie itd. ale zawsze zwycięża dobro przy znaczącym udziale małoletnich bohaterów. Z biegiem czasu na scenę wkraczają kolejne ważne postacie, jak choćby skandyjski jarl Erak czy pewna tajemnicza dziewczyna o imieniu Evanlyn.

 

Zwiadowcy Księga 2. Płonący most - John Flanagan

Flanagan skonstruował spójny świat, w którym jednak nietrudno doszukać się podobieństw do historycznych krain. Araluen to mlekiem i miodem płynące królestwo położone na wyspie (autor nie jest Anglikiem), niedaleko jest kontynent, gdzie mieści się Skandia i inne państwa. Skandyjczycy to naród trudniący się głównie łupieskimi wyprawami morskimi, Gallia to kraj bez mocnego króla rządzony przez lokalnych watażków, zaś na położonych na wschodzie stepach czają się myślące o dominacji nad światem koczownicze plemiona Temudżeinów.

 

Zwiadowcy Księga 3. Ziemia skuta lodem - John Flanagan

"Zwiadowcy" to cykl, w którym nie ma jakichś bardzo skomplikowanych zakrętów fabularnych. Czyta się to lekko i przyjemnie, autor serwuje bardzo jasny podział na kryształowo czystych "dobrych" i podstępnych, knujących "złych". Myślę, że największą zaletą serii jest wartka akcja, ciekawe przedstawienie fachu zwiadowców i dobrze zarysowani bohaterowie. Także jeśli macie w bliskim otoczeniu jakiegoś młodzieńca głodnego przyzwoitej literatury przygodowej ze szczyptą fantastyki, to spokojnie możecie zachęcić go do lektury "Zwiadowców".

 

Zwiadowcy Księga 4. Bitwa o Skandię - John Flanagan

Jedynym mankamentem jest niestety polska edycja książek. Cóż, czasem wygląda na to, że korektor się nie bardzo przyłożył, bo zdarzają się zdania, których gramatyka i stylistyka woła o pomstę do nieba. Ale nic to! Trzeba przełknąć, bo "Zwiadowcy" to solidna dawka przyjemnej, niezobowiązującej rozrywki.

A tu lik do polskiej strony serii.

wtorek, 01 marca 2011
Halo! Ładna książka!

Maciek Blaźniak, ilustrator, który ukończył Wyższą Szkołę Sztuki i Projektowania w Łodzi, znany chociażby z ilustracji zamieszczanych w "Wysokich Obcasach", założył własne wydawnictwo Ładne Halo, którego nakładem ukazała się właśnie pierwsza publikacja. "Kiedy będę duży, to zostanę dzieckiem" Blaźniaka to bardzo sympatyczna książeczka dla dzieci, opatrzona wierszowanym tekstem i rozkładającymi się na sąsiadujące ze sobą strony kolorowymi ilustracjami.

Kiedy będę duży... - Maciek Blaźniak

Myślę, że książeczka ta będzie miłym cymesikiem dla wszystkich lubiących ładne "dzieciowe" ilustracje a dorośli jeśli tylko na nią trafią na pewno docenią profesjonalną a jednocześnie bardzo atrakcyjną dla milusińskich grafikę; i kupią ją swoim (bądź cudzym) dzieciom... Do czego szczerze zachęcam.

Owszem, można mieć drobne zastrzeżenia do warstwy literackiej bo o ile Blaźniak jest świetnym ilustratorem, to tekstowi zawartemu w książeczce przydałby się jeszcze ostatni redaktorski szlif (książka oznaczona 3+ zawiera takie słowa jak "awangarda" - choć można to oraz minikontekst użycia tego słowa sklasyfikować jako puszczenie oka do rodziców) i nieco drobnych korekt bo czasem coś w rytmice wiersza szwankuje, a to stylistycznie "skrzypi" jakieś zdanie. Nie zmienia to jednak faktu, że "Kiedy będę duży..." jak na debiut autora i wydawnictwa ma bardzo wysoki poziom i myślę, że po następnych publikacjach ze stajni Ładne Halo i z nazwiskiem Blaźniak na okładce można spodziewać się dużo dobrego.

Zachęcam do zapoznania się z tą pozycją i np. sprezentowania jej jakiemuś dziecku. Warto wspierać portfelem tak zacne inicjatywy. Nieprzekonanym polecam zajrzeć na blog autora - do tej konkretnej notki gdzie można zapoznać się z fragmentami książki.

 

środa, 22 grudnia 2010
W prezencie maluchowi

Właśnie! Wszyscy czytelnicy tego bloga, którzy znają te wpisy sprzed kombeku, wiedzą zapewne, że jestem wielkim miłośnikiem pięknie zrobionych książek dla dzieci. I jakoś niedawno jedno z rodzimych wydawnictw, które zawsze dba o elegancką i często-gęsto designerską sferę edycji przygotowało cudowną kolekcję malutkich (i niedrogich - 9,90 zł) szesnastostronicowych książeczek, które staną się idealnym prezentem dla dzieci, lubiących uczyć się klasycznych wierszyków. Zaś dla tych większych dzieci, które cenią sobie to jak książka wygląda, będą one równie udaną niespodzianką.

A wszystko to dzięki wydawnictwu DWIE SIOSTRY i ilustratorce Katarzynie Boguckiej odpowiedzialnej za całościowy projekt publikacji.

A oto i okładki:

"Paweł i Gaweł"

Paweł i Gaweł

"Chory kotek"

Chory kotek

"Stefek Burczymucha"

Stefek Burczymucha

"Małpa w kąpieli"

Małpa w kąpieli

Polecam wszystkim!

 

poniedziałek, 19 października 2009
Wypas książka!

Właśnie, miałem to podlinkować. Kupujcie w ciemno bo rewelacyjne ilustracje tam są. A i cena bardzo atrakcyjna. Serio, bierzcie póki jest, na pewno nie będziecie zawiedzeni.

 

Niniejszym chciałbym nadmienić, że nie jestem w żaden sposób związany z wydawnictwem Nasza Księgarnia...

hehe.

 

wtorek, 23 czerwca 2009
Przeplatające się światy

Dzikus Almond McKean

Do sięgnięcia po tę książkę zachęciło mnie głównie nazwisko ilustratora. No bo hej! Kto z miłośników komiksu nie zna Dave'a McKeana i nie darzy jego prac sentymentem jeśli nie miłością? Jednak to David Almond błyszczy jaśniej w "Dzikusie"! A książka ta jako całość wywiera bardzo duże wrażenie. I niepokoi.

niedziela, 03 maja 2009
Pod piracką banderą

Dzieci pirata

Wydawnictwo Egmont rozpoczęło publikację nowej serii książek dla dzieci zatytułowanej "Czarna bandera", którą otwierają "Dzieci pirata". Zwróciłem uwagę na ten tytuł przeglądając zapowiedzi w jednym z czasopism dla księgarzy; i jako miłośnik literatury dziecięcej i młodzieżowej, musiałem zobaczyć o co chodzi. Bardzo ładna okładka i tematyka żeglarsko-piracka zadziałały bardzo zachęcająco. I tak teraz prawdopodobnie będę zbierać serię autorstwa Alaina Surgeta z ilustracjami Annette Marnat, bo to przyjemna lektura.

piątek, 01 maja 2009
Podziemny świat

Kroniki Spiderwick 4 - Żelazne drzewo

Ani się obejrzałem a tu już śmignął czwarty tom "Kronik Spiderwick" zatytułowany "Żelazne drzewo". Holly Black tak prowadzi fabułę, że namnożyło się kłopotów i nie wiadomo jak bohaterowie sobie z nimi poradzą. A poza tym jest coraz bardziej "mrocznie" i nie dlatego, że akcja schodzi do podziemia...

 

piątek, 10 kwietnia 2009
Otoczeni przez magię

Kroniki Spiderwick - Sekret Lucindy

Przeczytałem trzeci tom "Kronik Spiderwick" zatytułowany "Sekret Lucindy" i znowu świetnie się bawiłem. Autorzy konsekwentnie odsłaniają coraz więcej fascynującego świata otaczającego rodzeństwo Grace'ów i wprowadzając kolejne wątki, które staną się zapewne przyczynkiem do niezwykłych przygód. Świetne to jest!

sobota, 14 lutego 2009
Spluń mi w oko

1

"Kroniki Spiderwick" to jednak lektura dla nieco starszych dzieci. Kurde, w drugiej części zatytułowanej "Kamienne oko" to są takie hardkory, że proszę siadać! Krew się leje, ślina tryska i nawet flaki latają. Czyta się to wciąż świetnie, ale takich klimatów to ja się nie spodziewałem!

niedziela, 01 lutego 2009
Dom pełen tajemnic

1

Ostatnio postanowiłem sobie poczytać jakiś dobry cykl z obrębu literatury dziecięcej i młodzieżowej. W sumie to chciałem nabyć "Serię niefortunnych zdarzeń", ale akurat nie było pierwszego tomu w księgarni. Dlatego zdecydowałem się zapoznać z "Kronikami Spiderwick". I mi weszło. Wczoraj skończyłem pierwszą część, zamówiłem już następne. Bo to strasznie fajne jest!

 
1 , 2
Zakładki:
Blogi
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi