komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
czwartek, 09 grudnia 2010
Zeszyty Komiksowe potrzebne czy niepotrzebne?

Tak, tak, wracam na stare śmieci.

Ale do rzeczy bo czasu mało.

Dziasiaj chciałem sobie posłuchać audycji w Radiu Afera poświęconej "Zeszytom Komiksowym" niestety kompetentny prowadzący nie dał rady dojechać, zastępująca go pani kompetentna nie była, do czego zresztą się przyznała, więc z audycji nic ciekawego nie wyszło. Pani mimo szczerych chęci nie zadała żądnego analitycznego pytania tylko takie nijakie (typu: ile stron ma najnowszy numer...) po dwóch trzech zdaniach zaproszonych gości puszczano muzyczne przerywniki więc po jakichś 30 minutach dałem sobie spokój.

Ale pytanie jest inne. Czy "Zeszyty Komiksowe" mają rację bytu? Jaki procent komiksowej braci w Polsce czyta te pismo?

Bo tu i ówdzie z różną częstotliwością podnoszą się głosy, że ta rodzima pożal się boże publicystyka (głównie netowa) to taka żenująca amatorka i że trzeba konkretnych, dobrze napisanych, poprawnych merytorycznie tekstów. I niby "Zeszyty" tę funkcję spełniają...

Ale odnoszę wrażenie, że jednak jest to pismo całkowicie marginesowe. To znaczy pewnie i jest chętnie kupowane, ale mało kto to potem czyta. Proszę zwrócić uwagę - nie mówi się o "Zeszytach" na forach, twitterach i facebookach. Blogowi recenzenci też jakoś na temat tego pisma milczą. Jedynie Maciej Reputakowski (kilkakrotnie) i niżej podpisany mniej lub bardziej analitycznie pochylili się nad periodykiem (chyba, że ktoś jeszcze ale ja sobie nie przypominam - oprócz durnowatej zadymy o 3-planoszwy komiks Konwerskiego i Szłapy na forum Gildii kiedyś tam). Co jest grane? Nikogo to nie obchodzi?

Skoro na temat jednego niefortunnego zdanka czy argumentu w recenzjach sieciowych internauci potrafią grzmieć tygodniami, kłócić się i obrażać, to czemu odzewu na towar wysokiej jakości jakim są "Zeszyty" brak?

Jak nie ma klawisza "dodaj komentarz" to już nikomu się nie chce nic napisać?

Czy może jest tak, jak pisze Repek, że podobnie do antologii z sympozjów, uniemożliwia to częstotliwość ukazywania się? Że sobie potencjalny dyskutant odpuszcza bo jaki to ma sens, żeby czekać na ewentualną polemikę pół roku?

niedziela, 06 stycznia 2008
Każdy magazyn to Produkt.
p1 Pamiętacie ten magazyn? Jasne, że pamiętacie. Bo to jak na razie najpopularniejszy polski magazyn komiksowy. Było rzecz jasna kilka innych, ale "Produkt" był wyjątkowy. No to dziś pokrótce odniosę się do magazynu, ludzi w nim publikujących i jego recepcji. Opisywać jakoś dokładnie nie będę, bo już kiedyś taki tekst popełniłem (dość głupkowaty zresztą).
Zakładki:
Blogi
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi