komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
sobota, 26 października 2013
Komu potrzebne są szorciaki?

Kilka dni temu zmusiłem Grzegorza Pawlaka, by udał się ze mną na trening siatkówki. Wcześniej posiedzieliśmy sobie u mnie w domu, pogadaliśmy o komiksach, o planach i pomysłach na nowe rzeczy. Podczas rozmowy Grzesiek mimochodem rzucił kwestię, nad którą sobie od kilku dni rozmyślam. "Nie ma gdzie publikować szorciaków".

Czy aby na pewno? Faktycznie - jest z tym problem.

Bo szorciaki, generalnie to przeszłość. Reminiscencja minionej epoki, publikacji w zinach gdy wydanie albumu graniczyło z cudem. Teraz nikomu w sumie krótkie komiksy nie są potrzebne. Antologie, magazyny - cieszą się dużo mniejszym zainteresowaniem czytelników niż pełnoprawne albumy. W sumie trudno się dziwić.

Szorciaki cały czas funkcjonują jako treść konkursów komiksowych. Tylko czy to naprawdę ma długofalowy sens? Popatrzcie ile nazwisk i świetnych komiksów przewinęło się przez rozgrywany iks lat konkurs przy MFKiG. A ilu z tych twórców zrobiło albumy?

Czy nie lepiej byłoby rozgrywać konkursy na projekty albumów? Wtedy rynek komiksowy zasiliłyby nowe moce ale skoro autorzy przyzwyczaili się do krótkiej formy (stąd też głosy o "zamknięciu" programu stypendialnego Nowej Gildii), to trudno ich przekonać do większych nakładów pracy by stworzyć coś pokaźniejszego i poważniejszego. Bo czy ktoś traktuje serio szorciaki? Wątpię.

Poza tym co potem robić z tymi komiksami? Publikować w prasie niekomiksowej? Mało prawdopodobne. Zinów niewiele, żadne z polskich wydawnictw nie ma mocnej bazy krótkich komiksów publikowanych w internecie (jak to jest w przypadku choćby internetowego przedłużenia wydawnictwa Top Shelf - TS.2.0 - choć to też w sumie jakoś zdycha), można współpracować z branżowymi portalami ale śmiem twierdzić, że odzew i zainteresowanie tego typu publikacjami jest nikłe.

Po kilku dniach już nikt o króciakach nie pamięta.

Jasne, krótkie komiksy to świetna forma dla młodych autorów na przećwiczenie różnych rozwiązań itd. ale czy jednak nie lepiej brać się po prostu za robienie pełnego metrażu? Jeśli nad taką pracą w pewnym momencie zacznie czuwać ktoś redagujący to autor dużo więcej się przy takiej pracy nauczy. Nauczy się przede wszystkim chwytów ważnych przy robieniu albumów, których nie liźnie przy króciakach.

Nie chce mi się już robić krótkich komiksów.

A Wam?

niedziela, 20 października 2013
Po premierze

Minęło już trochę czasu od MFKiG 2013, na którym premierę miało "Postapo". Z tego co mówili wydawcy - komiks sprzedał się dobrze. Na spotkanie ze mną (niestety Krzyśka na festiwalu zabrakło) przyszło sporo osób, więc mogłem się wygadać dlaczego w komiksie jest tak a nie inaczej.

Pojawiły się już 2 recenzje:

Na Ziniolu

Na blogu Huberta Ronka

Na Ziniolu są także wywiady z Krzyśkiem (część 1 i część 2) oraz ze mną.

Pracujemy nad następnymi częściami.

Z Mfkowych premier - można jeszcze zobaczyć moje rzeczy w najnowszym numerze magazynu "Biceps" a także w antologii pokonkursowej o Tuwimie.

ALE ALE!

Basia Okrasa skończyła rysować "Gillesa McCabe'a".

Już wkrótce, już wkrótce - będziecie mogli ten komiks przeczytać.

Zakładki:
Blogi
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi