komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
piątek, 24 czerwca 2011
Zmiany!

Od czasu do czasu, gdzieś mnie nęci i wybywam z tego bloga. A to zrobiłem tu dość długą przerwę i nic nie pisałem bo po prostu nie miałem czasu a to zmieniałem barwy kluboblogowe i pisałem gdzie indziej tak jak się to stało w przypadku mojej kooperacji z Kolorowymi Zeszytami. Tym razem wciąż pozostanę na blogu ale będę tu publikował jeno teksty o moich komiksach i okazjonalnie wpisy, takie jak ten o niemieckim Hip-Hopie czy "pitu pitu ble ble ble". Recenzje i teksty o komiksach mojego autorstwa pojawiać się będą na łamach serwisu Poltergeist, gdzie to się bezczelnie wprosiłem. Można tam już przeczytać jeden mój tekst o komiksie "The Secret" Andrzeja Klimowskiego.

The Secret - Andrzej Klimowski

środa, 15 czerwca 2011
Niemiecki Hip-Hop cz.1

Koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, czyli okres przypadający na moje liceum, to czas gdy wraz z kilkoma kolegami mieliśmy ostrą zajawkę na kulturę Hip-Hopową. Kleciliśmy rymy do prostych bitów, lataliśmy po mieście z puszkami farby, jeździliśmy na rolkach i deskorolkach. Ale przede wszystkim chłonęliśmy muzykę. Polscy wykonawcy z tamtych lat mieli jednak dużo mniej do zaoferowania niż ich koledzy zza Odry. Bo rodzimy Hip-Hop był jakoś mało zróżnicowany - poza świetnymi płytami takich zespołów jak Stare Miasto, Grammatik i Warszafski Deszcz/Trzyha; stojących nieco z boku Kalibra 44 i Afrokolektywu oraz będącego kompletnie na marginesie Stasia, cała reszta jakoś w mojej pamięci zlewa się w smętne, jednostajne rymowanie o ławkach, blantach i złej policji. Jakość klipów, okładek płyt to już w ogóle szkoda gadać. Tymczasem Niemcy mieli Hip-Hop zróżnicowany, profesjonalnie zrobiony, a poza tym twardość ich języka moim zdaniem dobrze pasuje do charakteru muzyki. Już nie mówiąc o tym, że gdy się niewiele rozumie z tekstu, to się go jakoś przyjemniej słucha niż śmiertelnie poważne i w większości... coż, nienajwyższych lotów próby literackie rodzimych mc. 

Ale do rzeczy. Nie do końca jestem świadom podziałów na niemieckiej scenie, więc będę to przybliżał tak jak mi się zawsze wydawało.

Nie będę się jakoś strasznie rozpisywał, po prostu kilka słów o zespole i ze dwa kawałki...

Zacznę może od chyba najbardziej znanego zespołu, który chyba był tak trochę na uboczu. Wypłynął wcześniej i myślę,że miał nieco inną publiczność (czyli tak jak u nas działo się z Kalibrem). Zwie się Fantastischen Vier. Kapela ze Stuttgartu, w skład której wchodzili And.Ypsilon, Thomas D., Smudo i Hausmarke. Całkiem sporo płyt, różne solowe projekty. I klika kawałków, które - mam wrażenie - wyszły poza krąg odbiorców Hip-Hopu.

"Raus"



"Sie ist weg"



Jak już jestem przy zespołach ze Stuttgartu, to nie wypada nie wspomnieć o ekipie Freundeskreis. Właściwie od ich wspólnego kawałka z Mellowbag i Mr.Gentelmenem zaczęło się moje zainteresowanie niemieckim Hip-Hopem. To wielki hicior był. Przez Freundeskreis przewinęła się masa ludzi, najważniejszym fundamentem zespołu był Max Herre, który brał udział w masie projektów. Zespół ten należał do kolektywu Kolchose, wokół którego orbitowało iks składów i mc ale podstawą Kolchose było właśnie Freundeskreis i drugi zespół Massive Tone.

"Tabula Rasa"



"Esperanto"



Właśnie, Massive Tone. Najpierw na ekipę składało się czterech kolesi: DJ Alex i trzech mc: Ju, Schowi i Wasi. Wasi odszedł, zostało trio, które nagrało sporo dobrych kawałków... po czym chyba im sodówa uderzyła bo ostatnie klipy jakie widziałem, to kręcące tyłkami laski itd.

"Rapgame"



Niesamowicie dynamiczny kawałek ze Spaxem - "Optik"



Dobrze, może na razie tyle. Następnym razem Hamburg i zespoły orbitujące wokół labelu Eimsbush.

wtorek, 07 czerwca 2011
Fotoblogi #2

A tu kolejny blog, którego zawartość była wystawiana podczas wystawy Blogspot w Gliwicach, zdjęcia na którym bardzo mi się podobają.

Rafak Notes

Klikajcie.

poniedziałek, 06 czerwca 2011
pitu pitu ble ble ble

Dziś kolejna porcja bzdurek i pierdółek:

  • Pismo "Ultramaryna", które można znaleźć w różnych galeriach, klubach i knajpach na Śląsku całkowicie bezpłatnie, a które informuje o wszystkim co się dzieje w kulturze w tym województwie, opublikowało dwuplanszowy komiks narysowany przez Mikołaja Ratkę do mojego scenariusza. Można go też obejrzeć online (komiks na stronach 10-11).

Ultramaryna - Daniel Gizicki, Mikołaj Ratka

  • Zakończył się Festiwal Kultury Komiksowej Ligatura, na którym nie miałem przyjemności być. Odbył się tam konkurs na komiks dla dzieci o fajnie brzmiącej nazwie ABECEDEX, na który wysłaliśmy wraz z Mikołajem ośmiostronicowy komiks. I nic nie zwojowaliśmy. Wygrała ta praca autorstwa Marii Ines Gul.
  • "Postapo" (tytuł roboczy) rysowane do mojego scenariusza przez Krzysztofa Małeckiego ma gotowy pierwszy rozdział/zeszyt. Już widziałem (ha!) i jest super!
  • Napisałem scenariusz pod MFKowy konkurs i mam wrażenie, że wyszedł hardkor. Znając życie - nic nie zwojuję znowu.
  • Tymczasem od pierwszego czerwca do końca lipca w warszawskiej Mediatece (ul. Szegedyńska 13a) wisi sobie wystawa komiksu dziecięcego a tam m.in. komiksy z antologii "Jazda!". Jak ktoś się tam wybierze byłbym wdzięczny za info czy mój i Mikołaja komiks też jest tam prezentowany bo organizatorzy akcji jakoś nie raczyli poinformować...

Tyle.

Zakładki:
Blogi
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi