komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
niedziela, 26 lutego 2012
Warsztaty i premiera antologii "Niczego sobie" plus kilka zdjęć

Dziś był długi dzień. W mieszczącej się w gliwickim muzeum Czytelni Sztuki od godziny 11.00 do 13.00 prowadziłem (przy wsparciu Mikołaja Ratki) warsztaty z komiksu historycznego. Rysująca grupa reprezentowała różne grupy wiekowe - byli zarówno podstawówkowicze, gimnazjaliści-licealiści, studentka i rodzic a wszyscy śmigali tak eleganckie plansze, że serce rosło. Nawet Kuba Syty przyłączył się do zabawy i ostro rysował komiks o pucharowym spotkaniu Piasta Gliwice z FC Barcelona. Reasumując - uwielbiam prowadzić warsztaty.

Tu kilka zdjęć:

Warsztaty Czytelnia Sztuki - 26,02,2012

Warsztaty Czytelnia Sztuki - 26,02,2012

Warsztaty Czytelnia Sztuki - 26,02,2012

Warsztaty Czytelnia Sztuki - 26,02,2012

Zdjęcia z "telefona" więc wybaczcie jakość. Ale Mikołaj też jakieś (bardziej profesjonalne) foty strzelał, więc pewnie wkrótce będą na stronie Muzeum.

A potem nastąpiła oficjalna premiera antologii "Niczego sobie". Ciekawy wykład przybliżający język komiksu i historię gatunku przygotował Kuba Syty wzbogacając dodatkowo o krótki rys dotyczący komiksu historycznego. Następnie dyrektor Muzeum p. Grzegorz Krawczyk wnikliwie przepytał twórców antologii w osobach Tomka Kontnego, Marka Turka, Mikołaja i mnie. Padały również konkretne pytania z publiczności więc spotkanie wyszło mam nadzieję interesująco i ciekawie. A potem już szał autografów, wywiadów i przede wszystkim niesamowicie miłe przeżycie jakim jest spoglądanie na niemałą liczbę ludzi, którym najwyraźniej bardzo spodobała się antologia.

Mikołaj Ratka

Mikołaj daje autografy

Marek Turek i Tomek Kontny

Szczęśliwi Marek Turek i Tomek Kontny.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zjawili się (czasem przebywając kawał Polski) na warsztatach i na premierze, chcieli chwilę porozmawiać, wspólnie porysować czy później (mniej oficjalnie) napić się piwa.

To był niesamowity dzień.

sobota, 25 lutego 2012
Z telefonu

Tak, czasem pstrykam telefonem różne rzeczy, które mnie jakoś tam rozbawiły.

Na ten przykład Zombi:

001

Strzyżenie i golenie na zielono (Cieszyn):

002

Niezwykłe zalety skrytek bankowych:

003

Wartość czynów społecznych:

004

Nawoływanie do utrzymywania porządku:

005

I kurde OKŁADKA ROKU!!!

006

Jak się nazbierają nowe to też pokażę...

poniedziałek, 20 lutego 2012
The Fog Fall 4

Tak, tak. Spróbowałem swoich sił w temacie scenariuszy do gier. Właśnie na facebooku poszedł przeciek, że już wkrótce (takie "wkrótce", wiecie - nie za tydzień ale niedługo), ukaże się czwarta część point&clicka "The Fog Fall". Gra wyjdzie pod szyldem PastelGames - jeśli znacie takie hiciory jak "Covert Front", "Submachine" czy "Daymare Town" to ta marka nie jest wam obca. Tak czy inaczej, "The Fog Fall 4" wkrótce. Rysuje Maciej Pałka, scenariusz ja napisałem, redaktorskimi nożycami pilnowali go Maciej i Karol Konwerski. To pierwsza gra z moim scenariuszem (coś tam odrobinkę pomagałem przy innej też - ale tam tylko tyci tyci dodatki) więc jestem bardzo podekscytowany!

TAK! Nie mogę się doczekać premiery!

A tu obrazek z gry na zachętę:

The Fog Fall 4 - Maciej Pałka, Daniel Gizicki - PastelGames

EDIT:

Oraz strona serii...

niedziela, 19 lutego 2012
Komiksy i nie tylko na facebooku

Tak, nie do końca to jeszcze ogarniam ale można lubić ten blog na facebooku i stamtąd czerpać informacje o aktualizacjach itd.

O właśnie tu.

 

huhu.

sobota, 11 lutego 2012
Złote pszczoły - Antologia - Akcja "Piszmy o polskich komiksach" #5

Akcji "Piszmy o polskich komiksach" odsłona piąta. Dziś o antologii "Złote pszczoły", to ten tekst, z którym walczyłem ostatnio. Miejsce docelowe publikacji wydygało i nie puściło tekstu, najwyraźniej był on dla nich za mocny (szkoda, że nie widzieli pierwszej wersji). Za pomoc i redakcję dziękuję Dominice Węcławek i Karolowi Konwerskiemu.

Od razu zaznaczam, że moje opinie są czysto subiektywne, wynikają z moich upodobań i jakiejś tam wizji komiksu i sposobu opowiadania jaki preferuję. Dlatego proszę o dystans do tych wpisów, bo choć czasem będą surowe, to nie mam na celu nikogo obrażać.

Złote pszczoły

Chwalona przez krytyków antologia poświęcona stołecznej społeczności żydowskiej w międzywojniu „Złote pszczoły” rozeszła się w mgnieniu oka i jest już praktycznie nie do zdobycia. Chętni zapoznania będą polować na egzemplarz tu i tam – pytanie tylko czy warto? Moim zdaniem nie bardzo.


Monika Powalisz, scenarzystka znana z komiksu „Płaszcz Ajewskiego” (rys. Tymek Jezierski, wyd. Bellona), zaprosiła do współpracy sześć rysowniczek, wraz z którymi stworzyła jedną z najgorszych antologii jaką miałem okazję czytać. Wiadomo, tego typu wydawnictwa, złożone z małych fragmentów w różnych stylistykach na ogół są bardzo nierówne. Są rzeczy lepsze i gorsze, perełki i koszmarki. W „Złotych pszczołach” jest bardzo równo, niestety chodzi tu o niezbyt wysoki poziom. Na szczęście obronną ręką wychodzą doświadczone twórczynie, takie jak Agata ENDO Nowicka. Niska jakość zbioru to głównie wina scenarzystki.


Dlatego, że o ile Powalisz na pewno włożyła w ten projekt masę serca i pracy przy zbieraniu materiałów czy dokumentacji o tyle poległa z kretesem jako scenarzystka i przede wszystkim redaktorka. Bo za fiasko artystyczne antologii nie należy obwiniać rysowniczki, ale główną autorkę projektu  właśnie. W rozmowie z Dominiką Węcławek Powalisz mówi: „Wielu scenarzystów po prostu oddaje w ręce rysownika tekst. Ja moim twórczyniom dostarczyłam mnóstwa dodatkowych materiałów, na przykład archiwalne zdjęcia. A gdy miały jakieś wątpliwości, konsultowałyśmy się także z historykami.” Zgoda, tylko, że to nie wszystko, co leży w powinnościach scenarzysty, oraz (a może a zwłaszcza!) redaktora. Oprócz przekazania tekstu i materiałów niezbędna jest umiejętność krytycznego odniesienia się do pracy rysownika, wskazanie błędów i niedociągnięć. Ponadto fundamentalne znaczenie ma dystans do własnej pracy i obiektywne nań spojrzenie. Czy scenariusz mógłby być lepszy? Czy jest dobrze skonstruowany? Czy wszystkie elementy do siebie pasują? Czy styl rysownika pasuje do opowiadanej treści? Gdyby Powalisz odpowiedziała sama sobie na te pytania być może „Złote pszczoły” byłyby dużo lepszym zestawem komiksów. A tak niestety antologia jest zbiorem zagubionych w niedociągnięciach źle dopasowanych scenariuszy rysowniczek. Jest zbiorem źle skonstruowanych i niewłaściwie opowiedzianych historii.

Złote pszczoły - Monika Powalisz, Agata ENDO Nowicka
Sebastian Frąckiewicz pisze, że na tle polskiego komiksu historycznego „Złote pszczoły” są przełomem i jest to „rzecz na europejskim poziomie”. Szkoda tylko, że powyższe superlatywy pasują raczej do „Stanu” Jacka Frąsia czy zilustrowanej przez niego  „Tragedyi Płockiej” do scenariusza Grzegorza Janusza, nie do omawianej antologii.


Ten sam krytyk chwali posunięcie jakim było zaproszenie do projektu artystek nie rysujących na co dzień komiksów. Twierdzi, że dzięki temu „zyskano świeże spojrzenie na komiksowe medium”. Owszem to może być atutem pod warunkiem, że scenarzysta przepracowuje z takimi rysownikami każdy aspekt poruszania się w obrębie możliwości, jakie dają nowele graficzne. W „Złotych pszczołach” tak się nie dzieje, to właśnie jest największa bolączka całej antologii. Wszystkie nierysujące komiksów panie wróciły na tarczy z konfrontacji z językiem medium, u pozostałych bolączką jest już samo dopasowanie stylu do scenariusza.


Joanna Jurczak dostała do zilustrowania dzieje dwóch architektów, abstrahując już od karykaturalnych (w tym złym znaczeniu) wizerunków postaci artystka, która kompletnie nie radzi sobie z przedstawieniami architektury dostaje taką historię? Olga Wróbel, czująca się chyba najlepiej w bardzo statycznych kadrach nagle musi rysować dynamiczne sceny. Interesująco prezentują się plansze wykonaniu Malwiny Konopackiej i Zosi Dzierżawskiej, chodź i u jednej i drugiej zdarzają się usterki. Jedyną w pełni profesjonalną pracę zaprezentowała Nowicka, która język komiksu doskonale czuje (podobnie jak Wróbel) i ma doskonały warsztat. O ostatniej historii z ilustracjami Anny Czarnoty chciałbym jak najszybciej zapomnieć.

Złote pszczoły - Monika Powalisz, Joanna Jurczak
Najczęściej okazuje się też, że poszczególne komiksy są zlepkami mniej lub bardziej udanych ilustracji, które nie układają się w płynną narrację. A przecież najważniejszym zadaniem tej formy sztuki jest opowiadanie historii. Gdy rysownik sobie z tym nie radzi - nie jest dobrze. Jeszcze gorzej jest gdy nie radzi sobie z tym scenarzysta. Przykro to mówić, ale Powalisz najzwyczajniej w świecie brakuje warsztatu. Umiejętności opowiadania i to opowiadania ciekawie. Szokujące było dla mnie zaobserwowanie, że Powalisz legitymująca się jako scenarzystka, dramatopisarka i reżyser nie potrafi wykorzystać podstawowej wiedzy o konstruowaniu historii czyli tego, że każda powinna składać się z rozpoczęcia, rozwinięcia i zakończenia. Fabuły są pozrywane, nagle ucięte; coś się dzieje, trwa jakaś akcja, po czym nagle następuje koniec załadowany tekstem. Kolejną usterką jest nieumiejętne stosowanie narracji werbalnej. Widać to zwłaszcza w narysowanym przez Jurczak komiksie „Luksusowe Duo”, który zaczyna się w miarę poprawnie, natomiast końcowe plansze to horrendalne szaleństwo dialogowo-dopiskowe, w którym teksty przytłaczają całościowy obraz planszy! Odnoszę także wrażenie, że Powalisz ze zgromadzonych materiałów faktograficznych nie potrafiła wyciągnąć interesujących historii. Żadna bowiem nie zaciekawiła mnie na tyle, bym z wypiekami na twarzy oczekiwał na puentę (których na ogół brak). Wszystkie te historie są hmm… bezpłciowe. W komiksach Powalisz nie sposób utożsamiać się z bohaterami, ani oni ani ich działania nie wzbudziły we mnie żadnych emocji. Niech za przykład posłuży komiks „Kłosy między kartkami” z rysunkami Konopackiej. Ostatnie wydarzenie, kończące akcję w żaden sposób nie wynika z poprzednich, nie pokazano dlaczego bohater decyduje się na taki a nie inny krok, nie przedstawiono żadnego dramatu osobistego, psychologicznej głębi, nic. Tylko suche fakty i wymienianie kolejnych historycznych nazwisk. I na koniec jeszcze podsumowująca całość „encyklopedyczna” plansza, która dobitnie podkreśla bezradność scenarzystki. Inny niewybaczalny błąd Powalisz popełniła w historii „Przemiana” narysowanej przez Olgę Wróbel. Mozolnie wprowadzana i konstruowana, w gruncie rzeczy udana (choć mało oryginalna) metafora zostaje zaprzepaszczona łopatologicznym wytłumaczeniem na ostatniej planszy. Traktowanie czytelników jak idiotów nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.


Doświadczeni scenarzyści  z tego samego materiału wydobyliby pełnokrwiste, wciągające opowieści. 


Jest mi niezmiernie przykro, że „Złote pszczoły” wyglądają tak jak wyglądają. Dzięki swojej sferze tematycznej, była szansa by album odbił się echem w mediach a przede wszystkim by za jego pomocą opowiedzieć dobre historie, które trafiłyby do publiczności na co dzień nie czytającej komiksów. Po lekturze antologii, jestem przekonany że jest to „strzał w próżnię”. „Złote pszczoły” nie zainteresują ani dorosłych, ani dzieci, które ponoć są czytelnikiem docelowym. Obawiam się, że może stać się wręcz odwrotnie - antologia skutecznie zniechęci do komiksów, każdego, kto po nią sięgnie. Obym się mylił.




wtorek, 07 lutego 2012
DIY - "The Bjuti" - Kasiński i Trojanowski - Akcja "Piszmy o polskich komiksach" #4

Akcji "Piszmy o polskich komiksach" odsłona czwarta. Dziś króciutko o albumiku "The Bjuti", bo jestem wyczerpany po długiej walce ze srogim tekstem o pewnym albumie. Tekst ten jeśli się nie ukaże tam gdzie powinien zostanie opublikowany na tym blogu. A tymczasem do rzeczy!

Od razu zaznaczam, że moje opinie są czysto subiektywne, wynikają z moich upodobań i jakiejś tam wizji komiksu i sposobu opowiadania jaki preferuję. Dlatego proszę o dystans do tych wpisów, bo choć czasem będą surowe, to nie mam na celu nikogo obrażać.

The Bjuti - Pik i Robi

"The Bjuti" Piotra Kasińskiego i Roberta Trojanowskiego, to radosny zbiór będący swoistym podsumowaniem 10 lat wspólnego komiksowania autorów oraz ich jeszcze dłuższej znajomości. Kolejne, choć w sumie niezbyt liczne, dziełka Pika i Robiego były prezentowane w wielu miejscach i w takiej rozpiętości czasowej, że pewnie większość młodych wilków z kręgu DIY w ogóle nie wie, że takie publikacje istniały. Autorzy bowiem pokazywali się w zacnym magazynie "Arena komiks" ale i np. w antologiach "Manga po polsku" czy "Wesoły finał". Z twórczością obu sympatycznych autorów jest tak, że to takie dość (głównie - bo nie wszystkie) niewinne, wywołujące uśmiech na twarzy historyjki, które niczym szczególnym się nie wyróżniają oprócz tego, że od razu widać jak świetnie obaj panowie bawią się przy ich robieniu. Twórcy mają przyzwoity warsztat, Robi często umieszcza dodatkowe smaczki w kadrach, wynajdywanie których może przysporzyć sporo zabawy. Ja tam strasznie lubię komiksy tego duetu a w "The Bjuti" najbardziej podobały mi się historie "Klucz", "Sailor Buum" oraz paski. Bardzo ciekawe są też odautorskie komentarze i cały materiał faktograficzny, który na pewno wywołał łezkę wzruszenia u autorów, a dla osób śledzących ich twórczość (czyli takich jak ja) jest klawym dodatkiem. Sam bym chciał mieć kiedyś taką antologię swoich prac, więc trochę zazdroszczę. Także sięgnijcie po "The Bjuti" bo to sympatyczny zbiorek.

 

 

_____________________________________

Przy okazji na blogu Pika i Robiego znalazłem link do recenzji "Antologii pasków komiksowych", którą to kiedyś wydałem. Jej autorem jest Kuba Jankowski obecny rednacz komiksowego działu Poltera. Huhu stare dzieje...

niedziela, 05 lutego 2012
Gilles McCabe powstaje!

Jakiś czas temu magazyn Ziniol zamieścił mój apel w sprawie poszukiwania rysownika do scenariusza komiksu o tytule "Gilles McCabe". Zgłosiła się Barbara Okrasa znana też jako lagu z lagu. I śmiem twierdzić że jest to odpowiednia i jednocześnie najlepsza osoba do udźwignięcia tej historii. Ba! Do zilustrowania jej fenomenalnie.

Na Ziniolu możecie zobaczyć projekt postaci głównego bohatera oraz jedną z plansz.

Ja tymczasem pokażę jeden ze szkiców posterunkowego Jacka O'Leary'ego czyli sidekicka inspektora McCabe'a.

Jack O'Leary

Niniejszym chyba pomału czas rozglądać się za potencjalnym wydawcą. Jakieś sugestie?

Zakładki:
Blogi
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi