|
komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
niedziela, 22 kwietnia 2012
Z telefonu - Niczego sobie
Premiera antologii "Niczego sobie" już dość dawno była, nakład praktycznie wyczerpany a ja tymczasem dokumentowałem telefonem różne z projektem związane rzeczy. Wybaczcie jakość zdjęć. Jak ktoś chce lepsze i więcej (także innego materiału jak recenzji chociażby) to polecam odwiedzenie profilu antologii na FACEBOOKU.
Na przykład "Gliwicki Magazyn Kulturalny" sobie wziął jeden kadr z antologii na okładkę (i pikselozę zrobili masakryczną)
Jak ktoś nie zdążył kupić antologii, to sobie może ją przeczytać popijając kawą i zagryzając ciastkiem w kawiarni Kafo.
Można też co miesiąc meldować się przy ogrodzeniu Willi Caro, gdzie wywieszane są kolejne komiksy. I tak jak ci państwo sobie czytać w dużym formacie. Pod wieczór...
Albo i w pełnym słońcu.
A tak wyglądała (przez ładny kawałek czasu) wystawa dużej księgarni w lokalnym centrum handlowym. Który komiks był tak promowany hę?
środa, 04 kwietnia 2012
Praca za promocję? GTFO!!
Uwaga! To nie jest wpis dla komiksiarzy. My to znamy aż za dobrze.
Zleceniodawco! Zanim wyślesz maila, zadzwonisz, czy umówisz się na spotkanie ze mną czy z jakimkolwiek innym twórcą komiksu zastanów się co chcesz i co możesz zaoferować. I gdy już sobie to przemyślisz to zastanów się jeszcze czy rzeczywiście jest sens by tracić czas komiksiarza i swój. Bo jeśli kolejny raz dostanę mejla żebym narysował komiks dla "świetnej firmy" w zamian za "promocję" i zero innego honorarium to klnę się na honor, że zapłacę mojemu znajomemu hakerowi, żeby wszedł na komputery waszej firmy i wam wszystko rozpieprzył w drobny mak. Zanim więc skontaktujesz się ze mną czy z innym twórcą to:
To w sumie tyle podstawowych zasad. Na koniec - wyobraźcie sobie analogiczną sytuację. Jest sobie klaun, który żyje z tego, że rodzice wynajmują go by przychodził na przyjęcia urodzinowe dzieci. No i dzwoni do niego rodzic i mówi: "Wie pan, ja panu nie zapłacę, ale się pan u mnie na imprezie dziecka podpromuje, że hoho! Inne dzieci pana zobaczą, powiedzą swoim rodzicom a oni pana zatrudnią i zapłacą - będzie miał pan ruch w interesie!"*. Absurdalne prawda? Ale jakoś komiksiarzom nagminnie się taki system pracy proponuje i nikt absurdu nie dostrzega. Dziękuję za uwagę.
_______________________________ * Być może nie znam realiów w zawodzie klauna, ale nie sądzę, żeby Was tak traktowano jak nas.
niedziela, 01 kwietnia 2012
niedziela, 25 marca 2012
Farma na gildiowy konkurs - temat: "Islam"
Ponoć społeczność muzułmańska w Holandii chce przeforsować zakaz posiadania psów, które postrzega jako zwierzęta nieczyste. A co będzie jak się wezmą za koszykówkę? I wielki powrót małpy w najgłupszym i najmniej śmiesznym żarcie. Zaznaczam, że nie mam nic do Islamu, ani do jego wyznawców. Inne paski w konkursie - TUTAJ
niedziela, 18 marca 2012
pitu pitu ble ble ble
Czyli porcja plotek, informacji itd.
Dobra, na dzisiaj tyle.
piątek, 16 marca 2012
Farma na gildiowy konkurs - temat: "Pomyłka"
Heh. Farma się reaktywuje powoli. W przyszłym roku dziesięciolecie komiksu więc jest plan, żeby dorobić jeszcze trochę odcinków i mieć 200 (plus specjale - ale tych nie liczę do oficjalnego "runu"). A potem wydać w hardkowerze ze skóry Dronta Dodo. Ten odcinek ma numer 141. Inne paski w konkursie - TUTAJ.
niedziela, 11 marca 2012
sobota, 10 marca 2012
Filary Ziemi - O rly?
Jako pracownik branży księgarskiej mniej więcej wiem, które książki są poszukiwane i często również hołubione przez czytelników. "Filary Ziemi" Ken Folletta są (a właściwie były przed wznowieniem) takim tytułem. Do tego TVP właśnie wyemitowała serial na podstawie tej powieści (ponoć niezły), więc w ramach "Zerg rush" i ogólnego zamiłowania do historii średniowiecza też przeczytałem i... Serio? Przecież to lipa jest. Pokrótce o czym ta książka opowiada. XII wiek, Anglia targana wojną domową. W okolicach Kingsbridge gdzie mieści się podupadający klasztor benedyktynów związują się losy kilku bohaterów. Tom Budowniczy marzy o zbudowaniu katedry ale na razie tuła się wraz z rodziną szukając pracy i przymierając głodem. Wyjęta spod prawa Ellen ukrywa się w lesie wraz z synem Jackiem. Nowo mianowany przeor Phillip jest niezłym zarządcą i organizatorem, zaś Waleran Bigod to ogarnięty żądzą władzy przyszły biskup. Galerię głównych postaci uzupełnia jeszcze szlachcianka Aliena i jej brat Richard oraz zły do szpiku kości William Hamleigh. Skracając - "dobrzy" Tom z rodziną, Ellen, Jack, Phillip i Aliena połączeni więzami miłości lub przyjaźni próbują wybudować w Kingsbridge zapierającą dech w piersiach katedrę. Waleran i William knują by im w tym przeszkodzić. Akcja książki pokazuje kolejne etapy zawirowań wokół budowy. A to William napadnie i rozpędzi murarzy, a to Waleran próbuje zdyskredytować Phillipa a to susza powoduje głód i w konsekwencji brak pieniędzy ze sprzedaży nikłych plonów potrzebnych na sfinansowanie budowy. "Dobrzy" sobie poradzą z jednym problemem to zaraz na nich spada kolejny... Nuda. Do tego "Filary Ziemi" nie są literackim arcydziełem. Czytadło pisane prostym (często wręcz prostackim) językiem, ze stereotypowymi postaciami bez głębszych refleksji nad czymkolwiek. Jedyne co zasługuje na uwagę to w miarę wierne odwzorowanie realiów średniowiecza i dbałość o właściwe opisanie architektoniczno-murarskich detali. "Filary Ziemi" to powieść nużąca i bezbarwna. Odradzam. Lepiej przeczytać choćby "Trylogię Husycką" Sapkowskiego. więc - "Filary Ziemi"?
niedziela, 26 lutego 2012
Warsztaty i premiera antologii "Niczego sobie" plus kilka zdjęć
Dziś był długi dzień. W mieszczącej się w gliwickim muzeum Czytelni Sztuki od godziny 11.00 do 13.00 prowadziłem (przy wsparciu Mikołaja Ratki) warsztaty z komiksu historycznego. Rysująca grupa reprezentowała różne grupy wiekowe - byli zarówno podstawówkowicze, gimnazjaliści-licealiści, studentka i rodzic a wszyscy śmigali tak eleganckie plansze, że serce rosło. Nawet Kuba Syty przyłączył się do zabawy i ostro rysował komiks o pucharowym spotkaniu Piasta Gliwice z FC Barcelona. Reasumując - uwielbiam prowadzić warsztaty. Tu kilka zdjęć:
Zdjęcia z "telefona" więc wybaczcie jakość. Ale Mikołaj też jakieś (bardziej profesjonalne) foty strzelał, więc pewnie wkrótce będą na stronie Muzeum. A potem nastąpiła oficjalna premiera antologii "Niczego sobie". Ciekawy wykład przybliżający język komiksu i historię gatunku przygotował Kuba Syty wzbogacając dodatkowo o krótki rys dotyczący komiksu historycznego. Następnie dyrektor Muzeum p. Grzegorz Krawczyk wnikliwie przepytał twórców antologii w osobach Tomka Kontnego, Marka Turka, Mikołaja i mnie. Padały również konkretne pytania z publiczności więc spotkanie wyszło mam nadzieję interesująco i ciekawie. A potem już szał autografów, wywiadów i przede wszystkim niesamowicie miłe przeżycie jakim jest spoglądanie na niemałą liczbę ludzi, którym najwyraźniej bardzo spodobała się antologia.
Mikołaj daje autografy
Szczęśliwi Marek Turek i Tomek Kontny. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zjawili się (czasem przebywając kawał Polski) na warsztatach i na premierze, chcieli chwilę porozmawiać, wspólnie porysować czy później (mniej oficjalnie) napić się piwa. To był niesamowity dzień.
sobota, 25 lutego 2012
Z telefonu
Tak, czasem pstrykam telefonem różne rzeczy, które mnie jakoś tam rozbawiły. Na ten przykład Zombi:
Strzyżenie i golenie na zielono (Cieszyn):
Niezwykłe zalety skrytek bankowych:
Wartość czynów społecznych:
Nawoływanie do utrzymywania porządku:
I kurde OKŁADKA ROKU!!!
Jak się nazbierają nowe to też pokażę... |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A jak się skontaktować ze mną?
Blogi
DRUGI BLOG!!!
Fotoblogi
Galerie i inne miejsca z kulturą
Komiksy i nie tylko na facebooku
Komiksy internetowe
Link do wszystkiego (prawie) komiksowego PL
POLISH'D SILENCE
Serwisy/magazyny
Strony www
Wydawnictwa komiksowe
Tagi
|