komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
Blog > Komentarze do wpisu
DIY - "Mydło" i "KEFT" - Akcja "Piszmy o polskich komiksach" #3

Akcji "Piszmy o polskich komiksach" odsłona trzecia. Dziś króciutko o dwóch zeszytach, które swe premiery miały podczas MFK'11. "Mydło" i KEFT".

Od razu zaznaczam, że moje opinie są czysto subiektywne, wynikają z moich upodobań i jakiejś tam wizji komiksu i sposobu opowiadania jaki preferuję. Dlatego proszę o dystans do tych wpisów, bo choć czasem będą surowe, to nie mam na celu nikogo obrażać.

 

Mydło zin

"Mydło" to zin w formacie A6 (bardzo lubię takie rozmiary) z genialną w swej prostocie okładką. Za sterami periodyku stoją Jakub Grochola (często współpracujący z Tomkiem Kontnym) oraz Szymon Szelc. Wewnątrz znalazły się prace 10 autorów, z których najbardziej znani poza Grocholą są Michał Rzecznik aka Mazol oraz Mikołaj Tkacz. Jednak to nie oni stanowią o sile "Mydła". Anna Karolina Kaczmarczyk skradła całego zina za pomocą jednego czterokadrowego paska "Chomiczki" ale warto też zwrócić uwagę na Maję Demską i jej dwuplanszówkę o Białym Jeleniu oraz na komiks "Misja" Renaty Gąsiorowskiej, któremu troszkę chyba jednak szkodzi format, za to fabuła w tym shorcie jest zaiste przednia! Komiks prosto wykonany ale zaangażowany ideowo! Prawdziwy underground! Pozostałe prace niestety nie zrobiły na mnie większego wrażenia, zwłaszcza komiksy Mazola (o dziwo). Co nie zmienia faktu, że to kawałek przyzwoitego zina. Liczę, że na kolejnym z komiksowych festiwali pojawi się drugi numer "Mydła", a ci, którzy jeszcze nie zapoznali się z pierwszym niech jak najszybciej nadrobią!

 

 KEFT - Drużyna Niesamowitych Cweli

"KEFT" to wspólne dzieło Drużyny Niesamowitych Cweli, w skład której wchodzą Panrac, Zbroj, Kordian, Skarża i Brzozo czyli ekipa znana przede wszystkim ze sceny webkomiksu, ale ale, Skarża szefuje też zinkowi "Hałabała" zaś Brzozo publikuje w "Bicepsie" oraz ma na koncie sympatyczny albumik "Och! Przygody Gentlemańskiego barbarzyńcy". Generalnie DNC powstała przy okazji którejś tam edycji Bitw Komiksowych, gdzie uczestnicy podzielili się na ekipy i walczyli zespołowo. Bez bicia przyznaję, że dawno przestałem śledzić te pojedynki, a na stronę Bitw zaglądam od wielkiego dzwonu. Co nie zmienia faktu, że kojarzę odwołania i większość celi ataku Cweli. No właśnie bo "KEFT" jest dissem na komiksowo a zwłaszcza jego webkomiksową (czy też początkowo webkomiksową) część. Na kartach komiksu pojawiają się karykatury różnych mniej lub bardziej znanych komiksiarzy przez co być może "KEFT" jest zbyt hermetyczny - ale w końcu to jedynie zeszycik w nikłym nakładzie, który i tak kupią głównie ludzie z komiksowa. Okej, podczas lektury bawiłem się wyśmienicie, żarty-dissy udały się znakomicie - przy wprowadzeniu na scenę Robogila autentycznie zakręciła mi się łezka w oku. Jest cudnie! Rysunkowo niestety nierówno, ale całość nie schodzi poniżej solidnego poziomu. Różowe barwy - wypas, bardzo dziękuję również za wspaniałą onomatopeję "WPIEPRZ!" - klawa! "KEFT" - super sprawa - takie dissy to ja rozumiem. Czekam na następne odsłony.

 



czwartek, 26 stycznia 2012, edgar82

Polecane wpisy