komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
Blog > Komentarze do wpisu
Po MFKiG 2011

MFKiG plakatto - Eva Juszczuk

 

Bo się wzięło i skończyło. Trzy lata odpuszczałem sobie jeżdżenie do Łodzi, więc teraz uderzył mnie duży progres. Generalnie jest fajnie, chociaż wypada pogrozic paluszkiem za kilka niedociągnięc. Ale o tym może na koniec. Przede wszystkim atmosfera festiwalu jest świetna. To w końcu możliwośc do: spotkania ze znajomymi i współpracownikami (także tymi, których dotąd znało się jedynie z ęternetu), obkupienia się w komiksy, wydębienia autografów od gwiazd, posłuchania gwiazd na żywo (słyszałem, że największym performerem okazał się jeden z prowadzących niedzielne spotkanie - sala kwiczała po każdym czystym złocie wypływającym z jego ust, niestety nie byłem więc nie potwierdzam), obejrzenia wystaw itd. itp.

Jestem niezmiernie rad, że mój mentor, człowiek, który mnie "komiksowo wychował" po 19 latach wysyłania swych prac na konkurs w końcu otrzymał nagrodę! Huhu! Gratulacje dla Marka Turka oraz nagrodzonego z nim w duecie Tomka Kontnego.

Cieszy również w pełni zasłużony Doktorat Humoris Causa przyznany Jarkowi Obważankowi. Gratuluję!

(Pełna lista nagrodzonych i protokół z obrad jury konkursu na krótką formę komiksową)

A tu film z rozdania nagród:



Afterek w klubie Wytwórnia trochę dziwny jednak. Towarzystwo siedzące i przysypiające na rockowym koncercie - niezłe... Półgodzinna kolejka po piwo... Może w dużych miastach to standard.

Generalnie MFKiG moim zdaniem bardzo udane.

Teraz nieco o minusikach.

Panowie - jeden autobus? Trochę mało.

Wystawa prac konkursowych to kpina. Absolutnie bez złośliwości, tak nie powinna wyglądac wystawa. Prace bardzo dziwnie porozwieszane np. kilka stron jednego komiksu tuż nad ziemią inne strony tej samej pracy zaś w najwyższym rzędzie na sąsiednim skrzydle ekspozycji. Upychanie prac na siłę tuż koło siebie. Czasem brak podpisów. A należy pamiętac, że często gęsto do Łodzi przysyłają komiksy a potem przyjeżdżają debiutanci, którzy przecież płacą za uczestnictwo w konkursie. No to jak taki debiutant zobaczy taką wystawę to już pewnie nigdy swoich prac nie wyśle. Może warto by było wygospodarowac drugą salę? Naprawdę - należy szanowac autorów. Nie mówię już, że plansze można inaczej i ciekawie wyeksponowac, ale niech chociaż one będą wyeksponowane tak, żeby przyjemnośc z uczestnictwa w wystawie mieli zarówno oglądający jak i autorzy wystawianych prac. Odniosłem wrażenie, że nikt nie był zadowolony.

Przed MFKiG poznałem pewną autorkę, która pierwszy raz wysłała swój komiks na konkurs. Wyjawiła mi też, że nie liczy absolutnie na żadną wygraną, bo od kilku lat nagrody rozdawane są wśród znanych nazwisk. Jasne - klika, towarzystwo wzajemnej adoracji itd. stały motyw, który się od czasu do czasu pojawia, a z prawdą nie ma wiele wspólnego. Jednak tu powiedziała to osoba chcąca robic komiksy, patrząca na to wszystko z boku więc byc może z zewnątrz faktycznie tak to wygląda... Więc może warto wrócic do wyróżnień dla debiutantów?

Nie mnie jako uczestnikowi konkursu oceniac werdykt jury. Odnoszę jednak wrażenie, że forma przyznawania nagród jest skostniała i moim subiektywnym zdaniem (i tak sądzę już od kilku ładnych lat), wygrywają - zwłaszcza grand prix, średniaki. Przyjemne, ładnie narysowane, ładnie opowiedziane, z dobrymi fabułkami ale nijakie. Zaś prace naprawdę wyróżniające się, kontrowersyjne, odważne gdzieś giną, często nie załapują się do katalogu, sporadycznie dostają jakieś niższe wyróżnienia. Byc może warto by jakoś zmienic system przyznawania nagród? Poszerzyc skład jury?

Niezwykle dającym do myślenia jest też inny fakt. Podczas gali rozdania nagród wręczono również grand prix konkursu na rysunek satyryczny o Łodzi - "Big Boat of Humour". Fajnie i spoko. Tylko, że laureatka za jeden rysunek otrzymała dużo większą nagrodę pieniężną niż zdobywcy grand prix w konkursie komiksowym (którzy przecież jakoś tak więcej się muszą napracowac...). Dziwnie trochę.

Słyszałem też, że wystawa "Silence" okazała się totalną porażką, ale nie wiem, nie byłem.

To może tyle.

Ten wpis sponsorował brak literki "c" (w sensie "ci").

Dziękuję i pozdrawiam. 

poniedziałek, 03 października 2011, edgar82

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Jarek Obważanek, *.ostnet.pl
2011/10/03 11:58:22
1. Gilu, tyle lat i nie wiesz przez jakie er zet pisze się moją ksywkę? :P
2. Autobusy zawsze były dwa i miały być dwa. Komisja ds. zaginionego autobusu zaczęła badanie tej sprawy już wczoraj.
3. Problem wystawy konkursowej również jest znany i rozpatrywany.
4. Klika, sitwa, pierdu pierdu. W tym roku GP dostała Berenika, w poprzednich latach Jakub Matys czy Jakub Woynarowski. Same znane od przynajmniej dziesięciu lat osoby... Sprawa debiutów była bardzo śliska, bo okazywało się, że profesjonaliści podawali się za osoby bez dorobku, trudno było też zdefiniować w którym momencie kończy się debiutant a zaczyna zawodowiec, zwłaszcza w parach, w których scenarzysta może być od dawna znany, a rysownik dopiero zaczyna lub odwrotnie.
5. Tegorocznych prac jeszcze nie znam, ale dzieł wymienionych wyżej Jakubów nie nazwałbym średniakami.
6. Jury jakie jest każdy widzi. Temat odświeżenia składu powraca jak bumerang każdego roku. Werdykty są dissowane z taką samą częstotliwością. Nawet jeśli radykalnie zmieni się skład to i tak będą niezadowoleni. Poszerzenie jury to już było na początku, w czasach słynnego rzutu monetą.
7. Big Boat of Humuor tyle ma wspólnego z MFKiG, że w tym roku postanowiono wręczyć tę nagrodę na gali. Więc porównywanie wysokości nagrody mogę skomentować tylko tak: pffffffff
-
Gość: gizicki, *.gl.digi.pl
2011/10/03 12:07:23
nie nerwujta się Kaźmirz. a właściwie Kaźmiż.
ad 1. fuck - poprawię
ad 2. ok
ad 3. i słusznie bo to trzeba poprawic.
ad 4. nie zrozumieliśmy się. Nie zarzucam klikowatości i TWA. Mówię tylko, że tak to wygląda z pozycji osoby, która czyta komiksy ale nie zna środowiska, postanowiła zrobic komiks i wysłac na konkurs wczesniej sobie robiąc risercz kto wygrywal.Mimo wszystko - debiutanci mający np. jeszcze braki warsztatowe i nie mogący konkurowac z taimi prosami jak Wojda czy Turek a rokujący nadzieje powinni byc tez w jakis sposób nagradzani.
ad 5.kwestia gustu. Woynarowski rządził pozostałe grand prixy z ostatnich lat - moim zdaniem średniaki
ad 6. skoro temat odświeżania składu wraca co rok, to czemu nic sie z tym nie robi?
Ja wiem, że trudno zrobic tak, żeby wszyscy byli zadowoleni ale co roku można próbowac różnych zmian i te, które zafungują pozostawic. A nie "Nie zmieniamy nic bo i tak będą marudzic"
ad 7. Pffffff jak pfffffffff. Dla mnie to troche dziwne było. Czysto subiektywne odczucie
-
Gość: mat, *.dynamic.chello.pl
2011/10/03 12:30:55
"Mimo wszystko - debiutanci mający np. jeszcze braki warsztatowe i nie mogący konkurowac z taimi prosami jak Wojda czy Turek a rokujący nadzieje powinni byc tez w jakis sposób nagradzani. "

bzdura. nas nikt nie głaskał jak rozbijaliśmy zęby o konkurs. Vide - Turek.
-
Gość: Jarek Obważanek, *.ostnet.pl
2011/10/03 12:35:39
Nie nerwuję się. Jestem oazą spokoju.

4. Słaby risercz. Generalnie przychylam Mateuszowi w temacie.
6. To według Ciebie nic się z tym nie robi.
-
Gość: Kok, *.toya.net.pl
2011/10/03 16:56:30
Zgadzam się z tezą, że od lat nagrody w festiwalowym konkursie są zarezerwowane dla kartelu. Jakie kryterium w ocenie prac przyjmuje szanowna komisja, jeżeli Grand Prix zdobywa komiks warsztatowo przypominający malunki na poziomie szkoły podstawowej? Wystarczy jednak sprawdzić kim jest autor i wszystko staje się jasne. Czasami mam wrażenie, że gdyby do tego konkursu przystąpił dziś (jako debiutant) np. Janusz Christa, to nic by nie wygrał ,a Papcio Chmiel, nie dostałby się do nawet katalogu.

-
Gość: gizicki, *.gl.digi.pl
2011/10/03 17:17:47
Ty tak na serio?
-
Gość: turucorp, *.saint-gobain.com
2011/10/03 19:47:54
dzizas, jaki znowu "kartel"?
-
Gość: t, *.spray.net.pl
2011/10/03 21:30:56
autobusy były 2. drugim, podstawionym po odjeździe pierwszego, jechały 2 osoby - klimowscy.
-
Gość: Ziom Roman, 95.108.121.*
2011/10/04 02:33:00
"jeżeli Grand Prix zdobywa komiks warsztatowo przypominający malunki na poziomie szkoły podstawowej"

Padam ze śmiechu. Drogi autorze tych słów, widać twoje pojęcie o sztukach plastycznych jest na poziomie przedszkolnych. Włącz lepiej sobie konsolę, albo poczytaj "Batmana"
-
Gość: abrakadabra, *.home.aster.pl
2011/10/05 11:53:44
Przez pierwsze 10lat festiwalu komiksu, konkurs na krótką formę komiksową to była ważna konfrontacja talentów. MFKiG to dużo więcej niż konkurs na komiks i nie rozumiem po co tyle hałasu w sprawie gustu kilku jurorów. Moim zdaniem, od zawsze piętą achillesową tego konkursu były scenariusze. Szkoda że nie ma nagrody za scenariusz bo to żenada, że Grand prix , nagrodę lub wyróżnienie dostaje opowieść o niczym (Oskar Ed, Beneath the sky, island of hope) opowieści infantylne, dziurawe fabularnie i oczywiste dla przedszkolaka.
-
Gość: Anomalix, *.home.aster.pl
2011/10/16 09:49:59
Niebędę oceniał czy prace nagrodzone zostały zasłużenie (troszkę to Grand Prix mnie drażni poziomem wizualnym ale widać takie gusta są obecnie w naszym kraju) ale się zastanawiam po co jest w ogóle ten cały regulamin. Można wg niego wysyłać jedną pracę, a jak przeglądam katalog to 3 nazwiska się pojawiają co chwilę (min Sztybor, Szcześniak, Skrobol). Do tego zostaje wydrukowana w nim praca która wczesniej dostała się do katalogu ligatury. Niech poprostu zmienią ten regulamin a niedają go łamać co chwila. Co do samego festiwalu to wystawa konkursowa na żenującym poziomie (na co idzie ta kasa którą wpłacają uczestnicy?), tłumacze na bardzo niskim poziomie i bez przygotowanie merytorycznego (spotkania z Bisleyem, Azzarello min) i do tego czasem się spóźniają na spotkania. Osoby prowadzące też nienadają się (min Chudoliński). To trochę przykre bo za rok jak przyjedzie kolejna gwiazda z zachodu i wszyscy się napalą na to spotkanie to te same osoby będą to prowadzić i znowu będzie kicha. I to jest trochę smutna perspektywa bo ten festiwal ma cholerny potencjał. I niech zaproszą w końcu Kudrańskiego, bo to wstyd, że taka osoba jest w Polsce zupełnie olewana. Pozdrawiam
-
Gość: Blu, *.toya.net.pl
2013/03/16 18:53:29
Drogi Anomalixie, napisz proszę do Kudrańskiego, jeśli Ci odpowie (tak jak mi nie odpisuje) to chętnie domknę sprawę jego uczestnictwa w Festiwalu. Pozdrawiam.