|
komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
Blog > Komentarze do wpisu
Opowiem o moim etapie przebierania się za dziewczynę...
Takie właśnie gorące wyznania udało mi się wyciągnąć z Roberta "Bele" Sienickiego. Ale tego kompromitującego krapu jest więcej! Zapraszam do lektury szokującego wywiadu z jedną z największych gwiazd polskiego webkomiksu! 1. Przeniosłeś „The movie ” na nową stronę? Jakie były tego powody? I czy dostrzegasz znaczącą różnicę? Przeniosłem się, mimo iż podczas wywiadu dla motywu drogi zarzekałem się, że tego nie zrobię. „The movie” osiągnęło całkiem sympatyczną stałą liczbę odwiedzających, więc postanowiłem coś ze stronką zrobić, bo ta blogowa – spójrzmy prawdzie w oczy – była fatalna. Do ovh przekonał mnie Qrjusz , który również pomógł mi całą stronę przygotować. Czy dostrzegam różnicę? Owszem, jest ładniej i szybciej się dodaje notki. Cała procedura Wordpressa nie jest wcale taka skomplikowana jak to się z początku wydaje. Myślę, że nowa strona póki co działa nieźle, ale dajmy jej czas. Jeszcze na pewno zdążę coś sp***olić. 2. „The Movie” w pełni 2 sezonu - co jeszcze się w tym komiksie wydarzy? Czy będzie wątek miłosny Juliana i korektorki Agaty? Do końca 2 sezonu zostało jeszcze kilka odcinków. Myślę, że odcinek 70-ty, będzie odcinkiem finałowym. Nie chcę zdradzać co się wydarzy, bo mam w zanadrzu kilka niespodzianek. A co do wątku Julka i Agaty – to jeszcze w tej serii zostanie on poruszony. Więcej nie powiem! Czytajcie komiks! (cwaniaczek przyp. - edi) 3. Co z innymi Twoimi projektami takimi jak choćby „Mój Martwy Współlokator”? „Martwy współlokator ” jest tymczasowo zawieszony. Jak już pisałem na swoim blogu zabrałem się za niego ze złej strony i jest to wyłącznie moja wina. Łukasz Okólski , który rysował ten komiks tuż przed zawieszeniem nadal jest chętny do ilustrowania tej historii, więc planujemy zabrać się za nią w bliskiej przyszłości i stworzyć całość od nowa. Zacznę tym razem od początku, a nie od środka. Chcielibyśmy uderzyć z tym na papier. Jeśli się uda, będzie fajnie. Jeśli nikt nie będzie chciał nam tego wydać, to możliwe, że znowu Duch trafi do sieci. Skoro jestem już przy sieci, to niedługo (przed Wielkanocą) uruchomiona zostanie stronka, na której zebrane będą okazjonalne komiksy z robotami D19 i B20. Roboty te miały swój debiut podczas trzeciej edycji Bitew Komiksowych, a teraz będą co jakiś czas występować w swoich kilkuplanszowych historyjkach. Za scenariusze odpowiedzialny jest Dakub 'dem' Jebski – scenarzysta chyba najzabawniejszego komiksu w polskim necie – „Bossi i Bosso”. 4. Ponoć powstaje pełnometrażowa historia z bohaterami z „The movie”. Możesz coś więcej o tym opowiedzieć? Tak, powstaje. Wstępnie planowana jest na 30-40 stron i raczej nie trzeba znać wszystkich pasków, aby ją zrozumieć. Roboczy tytuł historii brzmi „Festiwal Filmowy”, a główny wątek oparty jest na postaci Krzyśka i jego przeszłości. Wystąpią też oczywiście Julian i Rysiek oraz bardzo dużo nowych postaci, które odegrają istotną rolę w tym komiksie. Pełnometrażowe „The Movie” robione jest z myślą na papier, więc mam nadzieję, że komiks okaże się na tyle interesujący, że ktoś będzie chciał go wydać. Poza tym uważam, że jest to póki co najlepsza i najzabawniejsza rzecz jaką napisałem, więc trzymaj kciuki, a może będzie ci dane napisać kiedyś jego recenzję. 5. Jak wygląda tworzenie komiksu według Roberta Sienickiego? czy piszesz sobie scenariusz? czy robisz storyboard? przedstaw wszystkie etapy swojej pracy... Moje tworzenie komiksu nie jest niczym ciekawym. Wpadam na pomysł, potem staram się go rozmieścić w 5 kadrach, rysuję ołówkiem, tuszuję cienkopisem, wycieram gumeczką, sklejam na komputerze, koloruje i wpisuję dialogi. Pasek gotowy. Taka sama procedura występuję również przy historiach planszowych. W przypadku pełnometrażowego „The movie” mam rozpisany plan historii i staram się go trzymać podczas rysowania poszczególnych plansz. Nigdy nie rozpisuję sobie scenariusza. Co innego, kiedy piszę go dla innego rysownika. Wtedy całość rozpisana jest na kadry i dialogi. Tradycyjnie. 6. Czy to prawda, że jesteś fanem Bena Afflecka? Oczywiście. Chociaż fan, to za duże słowo. Jestem fanem Kevina Smitha i jego filmów, w których występuje Affleck. Ben jest niezłym aktorem, genialnym scenarzystą („Buntownik z wyboru”) oraz porządnym reżyserem („Gdzie jesteś Amando”). No i zapunktował sobie u mnie słynnym już występem u Jimmy'ego Kimmela. Szanuję ludzi, którzy potrafią się śmiać sami z siebie. 7. Jaką postacią komiksową chciałbyś być? Wonder Woman? Było by super zagrać Wonder Woman, jednak mój piwny brzuch i grube łydki kiepsko wyglądają w tym kostiumie. Zostawmy tę rolę komuś takiemu jak Megan Gale. Jeśli miałbym wybierać to chciałbym być taką postacią, która nie nosi getrów. Stawiałbym na Dylana Dog albo Johna Constantine. 8. Nieśmiertelne pytanie o plany na przyszłość... Być wydanym. Pracuję aktualnie przy kilku projektach przeznaczonych na papier, może któryś osiągnie ten cel. Wspomniany już wcześniej „Martwy współlokator” oraz projekty z Igorem Wolskim i Ewą Jędrzejczak . Każdy komiks w zupełnie innym klimacie. Polubiłem sprawdzanie się w różnych gatunkach. Oczywiście każdy z nich jest komedią, bo nie potrafię zrobić nic poważnego. Ale nie powiem „nigdy”, bo pewnie wyjdzie jak ze stroną „The movie”. 9. I na koniec dwa pytania z którymi na pewno zawsze chciałeś się zmierzyć: Czy komiks jest sztuką? Co się czyta najpierw - rysunki czy tekst? Ho, no to są moje ukochane pytania. Można wybrać inne? Może opowiem o moim etapie przebierania się za dziewczynę? Komiks sztuką – w pewnym sensie tak. Oczywiście nie każdy. Są komiksy i Komiksy. Za dzieło sztuki z pewnością trzeba uznać „Strażników” Alana Moore'a. Co się tyczy drugiej części pytania – wiadomo, że pierwszą rzeczą na jaką się zwraca uwagę to rysunki. Ludzie często skreślają komiks jeśli rysunki nie są takie jakie by chcieli. Komiks „30 dni nocy” nie podszedł mi głównie ze względu na ilustracje. Nie lubię rysunków Bena Templesmitha. Nie jestem też fanem rysunków w „Kaznodziei” czy „Sandmanie” jednak scenariusze Gartha Ennisa i Neila Gaimana nadrabiają to tak znakomicie, że mogę je czytać bez przerwy. Tak, więc nie zrażajcie się rysunkami i dajcie szanse scenarzystom do cholery! (Właśnie! - przyp. edi) wtorek, 11 marca 2008, edgar82
Komentarze
Gość: kolec, acdk166.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/12 16:04:23
Ja czekam na powrót The Movie Mana (:
|
|