komiks, książki, książki dla dzieci, muzyka i inne rzeczy
Blog > Komentarze do wpisu
Każdy magazyn to Produkt.
p1 Pamiętacie ten magazyn? Jasne, że pamiętacie. Bo to jak na razie najpopularniejszy polski magazyn komiksowy. Było rzecz jasna kilka innych, ale "Produkt" był wyjątkowy. No to dziś pokrótce odniosę się do magazynu, ludzi w nim publikujących i jego recepcji. Opisywać jakoś dokładnie nie będę, bo już kiedyś taki tekst popełniłem (dość głupkowaty zresztą).

Ukazały się 23 numery "Produktu". I dwa numery specjalne (a właściwie trzy - bo jeden miał dwie wersje okładek i nazw) "P-lux". Może jednak po kolei.

Zanim nastała u nas era, gdy polscy autorzy "ciosają" od razu albumy (wszak obecnie dużo tych rodzimych albumów się ukazuje), głównie robiono shorty i publikowano je w magazynach lub zinach. Dlaczego? Bo wtedy niemożliwością było wydanie albumu, komiksy robiło się specjalnie do czasopism oraz na kolejne odsłony konkursu na krótką formę komiksową przy łódzkich konwentach (obecnie Międzynarodowych Festiwalach Komiksu). Dlatego czasopisma były wtedy najważniejszym miejscem prezentacji polskich komiksiarzy. Pamiętajmy, że mówimy o końcówce lat 90-tych, kiedy jeszcze internet nie był u nas zbyt rozwinięty.

 

d

 

Było ich kilka, ale to "Produkt" jako jedyny wyrwał się z komiksowego getta i skierował swe łamy dla szerszej publiczności. Redaktorzy "P" nie postawili głównie na specjalistyczną publicystykę i mniej lub bardziej udane artystyczne komiksy, ale uderzyli konkretnie z komiksami środka, choć o lekko undergroundowym zabarwieniu. To ten magazyn wylansował takie komiksy jak "Osiedle Swoboda", "Josephine", "Emilia, Tank i Profesor" czy "Wilq". Przede wszystkim wylansował jednak twórców, którzy potem podążyli różnymi ścieżkami. I to postaram się omówić. "Produkt" był dla różnych ludzi trampoliną, ale każdy skakał inaczej...

Największą gwiazdą magazynu był jego redaktor naczelny Michał "Śledziu" Śledziński, który jest obecnie jedną z największych gwiazd polskiego komiksu w ogóle. Wydał już kilka albumów (m.in. rewelacyjne "Na szybko spisane" - wyd. KG - moim zdaniem najlepszy polski album roku) i zeszytów, praca nad następnymi wre. Wciąż współpracuje z pismami o grach komputerowych no i robi różniste reklamy, chocby dla pepsi.

Filip Myszkowski - wydał 2 albumy, które nie odniosły jakiegoś oszałamiającego sukcesu, ale były kawałkiem solidnego komiksowego mainstreamu. Cały czas publikuje komiksy w magazynie komiksowym dla młodszego czytelnika - "MixKomiks" oraz okazjonalnie hardkorowe historie w fanzinie "Tfur" i różnych antologiach.

Clarence Weatherspoon - "Jospehine" ukazała się nakładem wydawnictwa Mandragora. Autor obecnie pracuje nad projektem o nazwie "Toshiro" (jedna historia ukazała się jako dodatek w drugim albumie "Josephine") okazjonalnie publikuje też w "Tforze" i czasem w jakiejś antologii.

Karol "Krl" Kalinowski - 4 albumy na koncie. Udział w wielu antologiach oraz publikacje w wielu magazynach. Ponoć pracuje nad następnymi projektami. Zajmuje się też animacją (dodatek do programu "Zap" chociażby).

Ryszard Dąbrowski - ileś tam albumów o Likwidatorze, smrodek związany z plagiatem. Brał czynny udział w obronie Rospudy.

Marek Lachowicz - 3 albumy na koncie, w trakcie pracy nad kolejnymi. Sprytne pomysły na promocje swoich dzieł (strona, blog, wąsate happeningi).

Bartosz i Tomasz Minkiewiczowie - "Wilq Superbohater" okazał się wielkim komiksowym przebojem, niedawno ukazał się 13 album z przygodami skwaszonego herosa. Autorzy zgarneli liczne nagordy za swoją pracę no i ogromną popularność.

Rafał Skarżycki i Tomasz Lew Leśniak - absolutna pierwsza liga polskich twórców komiksowych. Jeż Jerzy zdobył popularność i wyszedł poza środowisko komiksowe. Obecnie przygotowywany jest film animowany z przygodami bohatera.

Filip FIL Wiśniowski - kilka wesołych albumików (często razem z Bartoszem Termosem Słomką). Zajmuje się również tworzeniem teledysków.

Rafał Gosieniecki i Piotr "Gene" Kowalski - opublikowali steampunkowy album "Pattern" (Mandragora). Gosieniecki przebywa obecnie w Japonii, gdzie zajmuje się komiksem. Kowalski pisał felietony do magazynu "KZ". Ostatnio ich wspólny komiks pojawił się w "Antologii Komiksu 44".

Ernesto Gonzales i Konrad Grzegorzewicz - Gonzales prowadził komiks internetowey "Roarr", jego komiksy można napotkać w wielu antologiach. Grzegorzewicz dał się poznać jako świetny publicysta ("KZ").

Michał "Bizon" Lasota - opublikował własnym nakładem albumik (w dwu tomach) "Hardkor". Nie mam pojęcia czy jeszcze coś komiksowego robi.

Kamil "Kurt" Kochański - nie mam pojęcia czy jeszcze coś komiksowego robi. Teraz z tego co zobaczyłem na jego blogu głównie zajmuje się reklamą i projektowaniem gier.

Maciej "Simson" Simiński i Bartosz "Marian" Ślesiński - wspólny komiks w antologii "Człowiek w probówce" (wyd. Egmont). Śleśiński kolorował zeszytowe "Osiedle Swoboda". Co teraz porabia Simiński? Nie mam pojęcia.

Andrzej Janicki - publikował w patriotycznych albumach wydanych przez Zin Zin Press i w antologii "Człowiek w probówce".

Olaf Ciszak - albumik ("Karsten Storosz" wyd. Graficon). Ostatnio w antologiach (m.in. "Likwidator Alternative" wyd. Timof i Cisi Wspólnicy).

Zeus - nie mam pojęcia czy jeszcze coś komiksowego robi.

Tomasz Kurs i Pitr Raginiak - nie mam pojęcia czy jeszcze coś komiksowego robią.

Przyznam się bez bicia, że nie śledziłem karier publicystów "Produktu". Jeśli ktos może jakoś uzupełnić powyższą listę proszę o info.

Bardzo brakuje takiego magazynu jak "Produkt" na naszym rynku. Będącego potencjalnym miejscem dla debiutu i otrzaskania się dla młodych autorów. Będącego przepustką do komiksowej "pierwszej ligi". Bo po powyższej liście widać, że takim własnie pismem był "Produkt", który zostawił po sobie spory ślad w historii polskiego komiksu.

 

p23

 

 

 

 

niedziela, 06 stycznia 2008, edgar82

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: kolec, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/06 15:11:22
Jej, przeczytałem od góry do dołu. 1,5 raza.

Ciekawe to bardzo. Bo teraz ludzie wolą mamrolić, zamiast podjąć działania podobne do tych produktowych.

Produktywni ludzie nie są, przekręcając sprawę (:

Akurat dzisiaj czytałem wywiad ze Śledziem. Bardzo się rozmarzyłem w tę niedzielę.

PS. Kurt jeszcze dla "forfantivi" coś robi, z czego kojarzę. Inspektora Erektora? Coś na ten kształt.

A reklamy Pepsi nie widziałem w tym roku w TV w ogóle. Tylko na youtube, bo Śledziu zapodał.

Tekst zacny.
-
Gość: kmh, 81.210.116.*
2008/01/06 15:51:19
jeszcze Bizon kiedyś wypuścił Dies Irae, gdzie się bawił kadrowaniem i formą. Zawieruszyło mi się to jakoś na przestrzeni dziejów.
-
2008/01/06 20:47:08
Publicyści (Łukasz Chmielewski i Krzysztof Mirowski) pisują czasem do KZ.
-
aniolmroku
2008/01/12 12:47:10
Hehe... mam wszytskie wydania produktu, miałam szczescie gdyż akurat kupowałam go od początku do końca, zabawne wtedy było to że pan z kiosku sprowadzał tylko jeden numer i tylko dla mnie... pamiętam te czasy jak chodziło sie do kiosku i pytało czy juz może jest produkt... był coraz grubszy, coraz łdniejszy coraz fjaniejszy aż znikł... ale dumnie zdobi pułkę z moimi komiksami i nadal często po niego siegam aby się pośmiać z osiedla czy pooglądać genialne kreseczki..

fajny artykuł
Libertynka
niewiarygodnie.blox.pl
-
2008/01/12 16:04:17
A Produktywni? Produktywni dalej szaleją na forum produktu! www.produktforum.prv.pl

BTW, niedawno wyszedł 14. numer wilq a nie 13. (dodruczek jedynki był po drodze).
-
2008/01/13 18:10:15
produktywni to nie produkt :D
a nawet sprawdzałem na gildii że 14 wilqów wyszło, ale było nie było, wg numeracji na albumach ten najnowszy jest 13.